wtorek, 1 października 2013

One shot - "Untitled"

I kolejny one shot. Tym razem ten nie ma tytułu (miałam go zapisanego „Z piosenką”, tak więc tego…). Ktoś kojarzy piosenkę? J Na pewno! Aczkolwiek i tak napiszę. Piosenka Niepokonani zespołu Perfect. To ważna dla mnie piosenka, z bardzo ważnym tekstem. Przypomina mi dobre czasy bez tylu zmartwień, co teraz. Znaczy, może inaczej. Bez tak poważnych problemów, jak teraz, o. To bardziej prawdziwe. I tak, nie ma akapitów, wiem. W następnym one shocie już będą, obiecuję (tak, specjalnie już sobie wybrałam one shot na następny miesiąc XD). Co jeszcze mogę napisać? Nie lubię tego opowiadania. Po prostu nie lubię, nie wiem czemu. Aczkolwiek mam napisaną nawet datę, kiedy ono powstało. Mianowicie 27.06.2009 jeśli to kogoś interesuje. Kurczę, czyli aż cztery lata temu, jak ten czas leci. K, i to chyba tyle, bo rozpisuję się o głupotach. 
Enjoy~!
Ach, bo bym zapomniała. Na aska zapraszam, jak ktoś ma ochotę: http://ask.fm/NezumiSkrillex


Zawsze myślałam, że kłótnie nie są takie straszne. Myliłam się. Nawet nie wiecie, jak bardzo… Myślałam, że Aoi zawsze będzie tylko mój. Chciałam go dla siebie. Tylko dla siebie. Nadal chcę, ale teraz… to już niemożliwe. On kocha inną. Mnie skreślił. Dla niego jestem kolejną nic nie znaczącą zdobyczą, którą w sobie rozkochał, a potem złamał jej serce. Tak było i tak pozostanie. Nie wierzę, by on był zdolny pokochać kogoś naprawdę. Chociaż może i ja też zawiniłam. Przecież mówił mi, że to mnie kocha, że się zmienił, a ja… mu wierzyłam, i nadal wierzę. Może wszystko to, co było takie piękne, zepsułam właśnie… ja. Byłam zazdrosna. Właśnie o to się z nim pokłóciłam, powiedział mi, że za bardzo się tym przejmuję. Od tego się zaczęło. Powiedziałam parę słów za dużo i…

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Dopiero potem to zrozumiałam. Popełniłam chyba największy błąd w swoim życiu. Mówiąc, że go nienawidzę, skreśliłam naszą wspólną drogę do szczęścia. Tych parę słów za dużo, wykrzyczanych prosto w jego twarz. Jego zaszklone oczy, zdziwiona mina. Moje łzy i moja bezsilna złość. I trzaskające drzwi, gdy wychodził. Oraz poczucie beznadziejności, wiedząc, że to już koniec szczęścia…

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Koniec. Naprawdę koniec. Chciałam to jeszcze naprawić. Próbowałam, naprawdę się starałam. Codziennie. Jednak mi się nie udało. I ponownie to uczucie beznadziejności, przytłaczające wszystkie myśli. Rozdarcie serca, i ten ból. Ten straszny ból… A najgorsze było to, że sama to sobie zrobiłam. Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, że skażę się na takie cierpienie, nigdy bym się tego nie podjęła. Oszczędziłabym cierpienia i sobie, i jemu. Jednak chcę spróbować jeszcze raz. Naprawdę ostatni…

Nim się ogień w nas wypali
Nim ocean naszych snów
Łyżeczką się odmierzyć da

Poszłam do niego. Udało mi się nakłonić go na spacer. Już z tego cieszyłam się jak dziecko. Jego szare oczy lśniły w promieniach południowego słońca. I te jego czarne włosy targane wiatrem. Brakowało mi tego i zdałam sobie sprawę, że nie potrafię bez niego żyć. Powiedziałam mu o tym. Nie odpowiedział, a w moich oczach zebrały się łzy, bo wiedziałam, że nie odpowie. Teraz dla niego ja nie znaczę już nic. Ale on dla mnie jest wszystkim… Zanim mu to powiedziałam, zaczął się oddalać. Chciał mnie zostawić. Na zawsze. Przechodził przez ulicę. Nie zauważył nadjeżdżającego zza zakrętu samochodu. A ja usłyszałam tylko pisk opon. I po chwili poczułam coś ciepłego na skórze. To była krew…

Gdy ktoś, kto mi jest światełkiem
Gaśnie nagle w biały dzień

Wybiegłam na jezdnię. Nie chciałam widzieć tego, co się stało. Nie chciałam w to wierzyć. Przecież to nie mogła być prawda, nie to… Zaczęłam uciekać. Minęłam samochód, w którym leżał nieprzytomny kierowca. Nie obejrzałam się za siebie. Nie umiałam. Chciałam biec tak długo, aż opadłabym z sił, ale gdy usłyszałam klakson zatrzymałam się. Nie byłam zdolna się poruszyć. Zza rogu wyjechał kolejny samochód, a ja stałam mu na drodze. I nie ruszyłam się stamtąd…

Gdy na drodze za zakrętem

Przeznaczenie spotka mnie.

1 komentarz:

  1. Witam,
    wspaniale, aż wyciska łzy z oczu.... bardzo dobrze przedstawione emocje, zdarzenia...
    Dużo weny życzę Tobie...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń